Szycie łąkotki czy usunięcie uszkodzonego fragmentu? Jak podejmowana jest decyzja
W artykule zebraliśmy najważniejsze informacje z odcinka vloga dr. Jacka Jaroszewskiego, w którym wyjaśnia, kiedy warto zszyć uszkodzoną łąkotkę, a kiedy lepszym rozwiązaniem może być usunięcie jej fragmentu.
Czy uszkodzoną łąkotkę zawsze należy zszyć? Zdaniem dr. Jacka Jaroszewskiego – nie. Kluczowe pytanie nie brzmi: czy łąkotkę da się zszyć, ale czy po zabiegu ma dużą szansę się zrosnąć i pozostać stabilna. To właśnie od oceny potencjału gojenia powinien zależeć wybór metody leczenia.
Co decyduje o możliwości zszycia łąkotki?
Dr Jaroszewski wskazuje kilka najważniejszych kryteriów:
- lokalizację uszkodzenia – pęknięcia w części lepiej unaczynionej mają większy potencjał zrostu,
- czas od urazu – świeże uszkodzenia goją się po zszyciu lepiej niż zastarzałe,
- charakter pęknięcia – uszkodzenia regularne rokują lepiej niż nieregularne, rozgałęzione i poszarpane,
- wielkość uszkodzenia,
- wiek pacjenta – u starszych osób potencjał zrostu łąkotki po zszyciu jest mniejszy.
W swojej praktyce dr Jaroszewski decyduje się na szycie wtedy, gdy ocenia szansę na zrost jako bardzo dużą, a uzyskany efekt jako trwały. Podkreśla jednocześnie, że przypadki kwalifikujące się według niego do takiego postępowania stanowią mniej niż połowę uszkodzeń łąkotek.
Dlaczego nie należy szyć łąkotki „za wszelką cenę”?
To jedna z najważniejszych tez doktora. W jego ocenie w ostatnich latach zbyt często dominuje podejście zakładające konieczność zachowania i zszycia łąkotki niezależnie od charakteru uszkodzenia.
Jeżeli jednak zszyta łąkotka nie zrośnie się prawidłowo, może ponownie ulec uszkodzeniu lub destabilizacji. Dr Jaroszewski zwraca uwagę, że może to prowadzić także do wtórnych uszkodzeń chrząstki stawowej i ostatecznie pogorszyć stan kolana.
Znaczenie ma również rozmiar uszkodzenia. Przy niewielkich zmianach – doktor jako przykład podaje fragment obejmujący około 10-15% powierzchni łąkotki – usunięcie uszkodzonej części może być w jego ocenie lepszym rozwiązaniem niż podejmowanie ryzyka nieskutecznego szycia.
Dlaczego decyzja często zapada podczas artroskopii?
Rezonans magnetyczny pozwala dobrze ocenić uszkodzenie, jednak podczas artroskopii chirurg widzi je bezpośrednio i może dokładniej określić m.in. jego regularność oraz lokalizację względem części unaczynionej i nieunaczynionej.
Dlatego ostateczna decyzja – zszyć łąkotkę czy usunąć jej uszkodzony fragment – często zapada dopiero podczas zabiegu.
Usunięcie fragmentu łąkotki nie oznacza nieuchronnego zużycia stawu
Dr Jaroszewski polemizuje z przekonaniem, że częściowe usunięcie łąkotki musi prowadzić do szybkiego rozwoju zmian zwyrodnieniowych i w przyszłości do endoprotezoplastyki.
Zwraca przy tym szczególną uwagę na znaczenie siły mięśni uda. W jego podejściu odpowiednio rozwinięte mięśnie mają istotny udział w stabilizacji kolana i odciążaniu powierzchni stawowych. Dlatego po usunięciu fragmentu łąkotki duże znaczenie ma regularny, właściwie dobrany trening siłowo-stabilizacyjny.
Jako praktyczny punkt odniesienia doktor wskazuje również sport zawodowy, gdzie – jak podkreśla – usunięcie uszkodzonego fragmentu łąkotki jest częstą decyzją. Nie chodzi przy tym wyłącznie o szybszy powrót do gry, ale również o trwałość efektu leczenia.
Najważniejsze jest właściwe zakwalifikowanie uszkodzenia
Podejście dr. Jacka Jaroszewskiego można sprowadzić do jednej zasady: łąkotkę warto szyć wtedy, gdy ma bardzo dużą szansę na trwały zrost. Jeżeli takich warunków nie ma, nie należy obawiać się usunięcia jej uszkodzonego fragmentu.
Najważniejsza jest więc nie sama możliwość technicznego wykonania szycia, ale trafna ocena, które rozwiązanie daje największą szansę na trwały efekt leczenia.